„Videlec ma wszystko, by przynajmniej na jakiś czas stać się ulubioną destynacją kulinarnych blogerów, sprawdzaczy nowych miejscówek i poszukiwaczy świeżości na restauracyjnej mapie stolicy. Restauracja jest naprawdę duża (do dyspozycji gości jest m.in. solidna antresola), a wrażenie przestrzenności potęgują jeszcze wielkie przeszklone ściany wychodzące na lokalną zieloność. Cześć pomieszczenia została wydzielona na niewielki sklepik z winami, reszta zaś luźno zaaranżowana luźno rozstawionymi stolikami, dzięki czemu nie musimy słuchać ploteczek opowiadanych nieopodal.”

Więcej o nas w pełnym wpisie Aktivist: aktivist.pl/miejsce/videlec/