„Gdy moje (a przede wszystkim Maksa) oczy ujrzały ów kącik dziecięcy, radości nie było końca. Jak na kącik w normalnej (nie „dzieciowej”) restauracji jest naprawdę spory! W dodatku w części sali, tuż przy kąciku, mamy 2-3 stoliki, więc możemy mieć dziecko na oku. Są zabawki, książeczki, stolik i bardzo fajne materiałowe huśtawki. Super pomysłem jest też czarna ściana, na której można malować kredami! Maks od razu się tym zainteresował!

Kolejne zaskoczenie? Toaleta. Z przewijakiem i … uwaga! Z nakładką na toaletę! To się również nie zdarza w knajpach nie będących knajpkami / kawiarniami dedykowanymi dla rodziców i dzieci! Gratulacje! Ktoś wreszcie pomyślał o najmłodszych klientach”.

Więcej na: www.tasteaway.pl